Z wielką chęcią wybrałabym się w jakąś długą podróż, niekoniecznie dokładnie wcześniej zaplanowaną i przygotowaną. Czuję, że przydałaby mi się przerwa od codziennych obowiązków, odpoczynek i spojrzenie na swoje życie z szerszej perspektywy. Dziś przygotowałam ranking miejsc, które zwiedziłabym najchętniej.

2. Japonia - kraj o niesamowitej kulturze, z pięknymi zabytkami i bogatą historią. To zdecydowanie moje must-see przed śmiercią!
3. Dubaj - chciałabym zobaczyć na żywo wszystkie niesamowite budynki znajdujące się w Dubaju, poznać całą rewelacyjną architekturę tego miasta.
4. Malediwy - kiedy oglądam zdjęcia stamtąd, Malediwy wydają mi się rajem na ziemi. Miło byłoby zaszyć się na tydzień na jednej z wysepek razem z mężem, hamakiem i zapasem książek.

5. Santorini - najpiękniejsza grecka wyspa. Mieliśmy możliwość zwiedzania jej przez jeden dzień, podczas wakacji na Krecie w 2010 roku. Nigdy nie byłam w piękniejszym miejscu, zdjęcia nie oddają całego jego uroku!
6. Dania - zawsze chciałam tam pojechać, zwiedzić Kopenhagę i w pełni bezpiecznie przejechać się po mieście rowerem. Bardzo podoba mi się fascynacja Duńczyków tym środkiem lokomocji :-)
7. Włochy - zabytki i architektura Rzymu, Florencji czy Mediolanu, portowe miasteczka, uliczki upstrzone uroczymi knajpkami i kawiarniami, czegóż chcieć więcej!
8. Irlandia - kiedy w wieku 15 lat zafascynowałam się muzyką U2, obiecałam sobie, że kiedyś pojadę do Irlandii i myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby obietnicy dotrzymać. Chciałabym nie tylko zwiedzić Dublin czy zobaczyć słynne Klify Moher, ale też zrobić wycieczkę po śladach mojego ulubionego zespołu, po miejscach, o których czytałam w ich biografiach i o których słyszałam w ich piosenkach.
9. Zorza polarna! Obserwowana skądkolwiek, gdzie dobrze ją widać. To musi być niesamowite przeżycie!
10. POLSKA - chciałabym ją zwiedzić całą, mamy mnóstwo pięknych miejsc wartych zobaczenia. W dzieciństwie i młodości zwiedziłam z rodzicami sporo regionów i miast, zaczęliśmy wyjeżdżać jak miałam 9-10 lat, podróżowaliśmy samochodem, ale zdarzyło się też pociągiem. Byliśmy razem w różnych miejscach na Lubelszczyźnie, w Warszawie, Częstochowie, Licheniu, w Krakowie, Wodzisławiu Śląskim, w Żelazowej i Stalowej Woli, w Łańcucie, na Mazurach, w Olsztynie i Mrągowie, nad Bałtykiem - w Mielnie, Jastrzębiej Górze, Kołobrzegu, Karwii, Trójmieście, w Zakopanem, w Bieszczadach - nad Soliną, w Katowicach, Chorzowie, w Rzeszowie, Jarosławiu i Radawie, na szlaku Orlich Gniazd. Chciałabym znów pojechać wszędzie tam, gdzie już byłam, a przede mną jest jeszcze tyle nowych, nieodkrytych miejsc!
Moje przyszłe potomstwo chciałabym zabrać w każde z nich, żeby pokazać mu jak piękny jest świat :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz